Odpowiedź na pytania.

Autor: sasiad

13 sierpnia 2012 >> Uncategorized

Otrzymałem kilka pytań na które będę odpowiadał .

Napisał do mnie Andrzej: cyt.

Witam Pnie Stanisławie
Martwi mnie to, że na Pana stronie  brak nowych wiadomości.
Mam  nadzieję, że to tylko brak czasu , a nie jakieś inne negatywne przyczyny.
      Otóż  poprzednio  napisałem, że oczekuję na pytania.  Ponieważ w sezonie nie mam czasu na pisanie nowych tematów. Wiek i związane z tym utrudnienia dają się niejednokrotnie odczuwać, a nasze WŁADZE ! przedłużyły wiek emerytalny .   Problemy widać  w mojej KOLEKCJI  – na załączonym zdjęciu – pięknie ostatnio wyrosła żółtnica drobnokwiatowa i chwastnica jednostronna (prosko).
A tak wyglądają moje siewki z nasion – kilka obiecujących, a dalej część odmian kolekcjonerskich.

    Teraz odpowiedź na pytania.

Witam,Panie Stanisławie,
jako początkująca hodowczyni pięknych gladioli bardzo jestem wdzięczna Panu za tak bogate i wyczerpujące omówienia problemów wynikających z hodowli. Jednak nadal czuję się niedouczona /wszak nauki nigdy dość/ i proszę o informację dotyczącą nawożenia gladioli. Przede wszystkim, jakie nawozy spełniają podane przez Pana warunki,tj. skład procentowy. Nie spotkałam w sklepach nawozów o małym A a wysokim P i K.  Poza tym, czy to ma być oprysk czy nawóz do gruntu?
Poza tym muszę się przyznać do małych niepowodzeń w uprawie. Mianowicie nie wszystkie gladiole u Pana zakupione wzeszły, poza kilkoma,które zgniły znalazłam niedawno cebulki twarde,ale nie wypuściły właściwie korzeni /kilka nitek/ i nie wyrosły. Czym to może być spowodowane ? Co zrobiłam nie tak ?
Proszę o odpowiedź,  jeśli ma Pan trochę czasu i cierpliwości.
Z góry dziękuję i pozdrawiam-
Bożena

Witam P. Bożenę i dziękuję za pytania !
Odpowiadam z opóźnieniem ale jeszcze w czasie kiedy można mieczyki zasilać.   Nawozy z małą ilością Azotu są to tzw. nawozy jesienne i teraz powinny w sklepach się ukazać, ale najlepiej wcześniej zamówić je u sprzedającego.  Ja zakupiłem  i teraz zastosuję „PLANTAFOSKĘ”.  Natomiast  tuż przed tworzeniem pędów kwiatowych zaczynam stosować nawozy potasowe jednoskładnikowe – siarczan potasu. Nawożenie pogłówne jest uzależnione od nawożenia przed sadzeniem cebulek.   Jeśli nie mamy dostępnych nawozów sypkich czy granulowanych do gruntu to z powodzeniem można zastosować oprysk FLOROWITEM.  W sklepach zaopatrzenia ogrodniczego jest duży wybór nawozów dolistnych z niewielką zawartością Azotu.

Niepowodzenia w uprawie zdarzają się również doświadczonym ogrodnikom, bo nigdy nie wiadomo co znajduje się w ziemi, a nawet w zakupionym torfie.  Być może w glebie były patogeny chorób , które spowodowały zgnicie cebulek. A co mogło być powodem, że twarde cebulki nie wypuściły pędów i korzeni – to jest zastanawiające ?. Być może skład chemiczny lub kwasowość gleby są nieodpowiednie.  To należałoby sprawdzić w laboratorium.  W tematach o sadzeniu mieczyków pisałem po jakich roślinach nie należy sadzić cebulek – płodozmian powinien być zachowany.
Na przyszłość zalecam sprawdzenie pH gleby i skład chemiczny – robiłem takie badania w Wojewódzkiej Stacji Ochrony Roślin. Należy napisać pod jaką uprawę przewidujemy wykorzystać pole z pobranego materiału, wtedy można uzyskać informację, jakie nawożenie należy zastosować.

W najbliższym czasie odpowiem Andrzejowi.

Pozdrawiam Stanisław Smoleń  <sąsiad>

Link do Fotogalerii –    https://picasaweb.google.com/101140803810477233966/MIECZYKI2010
corocznie aktualizowanej  nowościami .

Ten wpis opublikowano dnia poniedziałek, 13 Sierpień 2012 o godz. 23:03 w kategorii Uncategorized. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.