Jak chronić mieczyki przed wciornastkami.

Autor: sasiad

1 sierpnia 2010 >> Uncategorized

Najgroźniejszym szkodnikiem mieczyków jest wciornastek mieczykowiec (Taeniothrips simplex Mor.). Jest to bardzo powszechny i podstępny szkodnik. Hodowcy mieczyków mają nie lada kłopoty z całkowitym jego wyniszczeniem. Dlatego musimy być ostrożni i terminowo podejmować wszelkie niezbędne środki w celu zwalczania tego szkodnika.
Nie mam zamiaru Was, miłośników mieczyków, zniechęcać do uprawy tych pięknych kwiatów serwując tyle różnych sposobów i metod zwalczania szkodników. Bywają takie sezony, że najgroźniejszy wciornastek w ogóle nie występuje. Inne natomiast, mszyce czy pędraki i drutowce, są rzadkością. Ale kupując mieczyki z dostaw hurtowych istnieje niebezpieczeństwo zakupienia
ich wraz ze szkodnikiem. Mnie zdarzyło się to w ubiegłym roku i musiałem z nim długo walczyć.

Wciornastki (przylżeńce – thripsy) szybko się rozmnażają.

Dorosłe osobniki to małe – 1,5 – 2 mm, skrzydlate owady w kolorze ciemno-brązowym do czarnego. 
Larwy thrips w początkowym stadium rozwoju mają przejrzysto biały kolor, a następnie stają się jasnożółte. Owady dorosłe, jak również larwy, przebijają tkankę mieczyków i ssą soki z liści, łodyg, kwiatów i cebulek. To właśnie larwy wciornastka powodują największe zniszczenia.
Samica składa ponad 20 jaj. Przy ciepłej pogodzie, powyżej 10°C, rozwój jednego pokolenia następuje w ciągu 15 – 20 dni. W jednym sezonie może się rozwinąć 5 – 6 pokoleń szkodnika, ale w gorące, suche lato i do 9 pokoleń.
Na liściach mieczyków zaatakowanych przez tego szkodnika pojawiają się białawe plamy (patrz zdjęcie), a następnie liście podsychają. W czasie powstawania pąków przenikają do nich larwy infekując kłos. Kwiaty takie słabo się wykształcają, są zeszpecone białymi kanalikami i plamami – jakby wyblakłe, a na krawędziach płatków po deszczu widoczne są małe otwory. Te zaś, które zostały silnie zaatakowane przez szkodniki, mogą w ogóle się nie rozwinąć i zasychają.
Kiedy temperatura spada poniżej
10°C, przylżeńce przechodzą do dolnej części roślin, a następnie do cebulek. W okresie przechowywania, sukcesywnie odżywiają się tkanką cebul, na powierzchni których tworzą się utlenione brązowe plamy, powodujące wysychanie cebulek.
W sklepach, w których temperatura przekracza 10°C przylżeńce można wykryć gołym okiem; wystarczy ściągnąć łuskę okrywającą i będą widoczne dorosłe osobniki lub przebarwienia skórki. Zdrowa skórka cebulki powinna być lśniąca i czysta. Jeśli występują
jasno-brązowe plamy i lepka powierzchnia to świadczy o obecności szkodnika. Wraz ze wzrostem temperatury, przylżeńce zaczynają się szybko mnożyć i mogą zniszczyć wszystkie cebulki.
Osobniki dorosłe giną w temperaturze – 3°C; nie zimują w glebie. Jednak przenoszone są na cebulkach do pomieszczeń. Ponadto bardzo dobrze rozmnażają się i przechowują na astrach, roślinach krzyżowych i cebuli jadalnej.

Owad ten jest niebezpiecznym wrogiem mieczyków, dlatego walka z nim musi być prowadzona kompleksowo, wykorzystując wszystkie dostępne środki, a mianowicie:
Przed sadzeniem cebulki mogą być zanurzone w ciepłej wodzie (o temp. 50°C) na 5 minut lub w 0,2% roztworze ACTELLIC 500 EC (20 ml na 10 litrów wody) na 15 minut. Inne źródła podają moczenie przez 1 godzinę w roztworze 0,1%.
W fazie 4 – 5 liści, przed wyjściem kwiatostanu, opryskiwać jednym z następujących środków owadobójczych: Actellic, Decis, Karate, Konfidor, Talstar – (dawki w
ulotce załączonej do każdego środka).  Odstęp między opryskami: 10 – 20 dni przemiennie, aby wciornastek nie miał czasu na uodpornienie i rozmnożenie.
Ostatni oprysk wykonać na 1 – 2 tygodnie przed wykopywaniem cebulek.
Można również użyć własnej produkcji środków roślinnych – wyciągi z tytoniu, krwawnika, glistnika, czosnku, mniszka – Roślinne środki ochrony
Staramy się przeprowadzić wczesne zbiory cebulek, aby przylżeńce nie miały czasu przejść do dolnej części łodygi i na cebulki.
Po oczyszczeniu cebulek mieczyków wskazane jest moczenie w 0,5 % roztworze „Mydła potasowego” przez 5 – 10 minut; może być też czosnkowe (do kupienia w sklepach zaopatrzenia ogrodniczego). Ten sposób wypróbowałem z dobrym skutkiem. Otrzymujemy wypłukane cebulki, a dodatkowo następuje dezynfekcja od chorób grzybowych i bakteryjnych.
Po wysuszeniu cebulek najlepiej przechować materiał nasadzeniowy w temperaturze nie wyższej niż 10
°C, aby zapobiec szkodom spowodowanym przez przylżeńce i zabezpieczyć przed nadmiernym wysuszeniem.
Jeżeli warunki takie są nieosiągalne to należy bardzo uważnie przeglądać cebulki podczas długiego czasu przechowywania i w razie potrzeby wykonywać zabiegi przeciw szkodnikom i selekcję zdrowotnościową
.
Aby otrzymać do sadzenia cebulki dobrej jakości, dobrze jest poznać i stosować wszelkie środki do walki z podstępnym, bezwzględnym szkodnikiem – wciornastkiem.

Opracował:  Stanisław Smoleń    (odnowienie materiału sprzed awarii – niestety nie mogę powtórzyć fotografii)
Korekta : Iwona Jakubowska
Część informacji wyczytałem w Świat Mieczyków

Ten wpis opublikowano dnia niedziela, 1 Sierpień 2010 o godz. 10:31 w kategorii Uncategorized. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.
Odpowiedzi: 4 do wpisu “Jak chronić mieczyki przed wciornastkami.”

Wow this is a great resource.. I’m enjoying it.. good article
Wow to jest wielki zasób .. Cieszę się z tego .. dobry artykuł

found your site on del.icio.us today and really liked it.. i bookmarked it and will be back to check it out some more later
znaleźli witrynę na del.icio.us dziś i naprawdę się podobało .. zrobiłem zakładkę by wrócić trochę później

Katarzyna napisał(a):
31 lipca 2014 o godz. 15:01

Dziękuje za artykuł. Mam właśnie problem z mieczykami I nie wiedziałam jak sobie poradzić. A dzięki wam już wiem jak uporać się ze szkodnikami. Dzięki wielkie !.

Witaj Katarzyno !
Podobnych Tobie jest wiele osób. Na początku też miałem problemy, ale się uporałem :), dużo czytałem na ten temat. Już 35 lat uprawiam gladiole – mieczyki , ale zawsze jakiś problem lubi wyskoczyć, a, to nalot wciornastków, w czasie deszczowym „szara pleśń”, wyliczać można wiele ….
Jeśli będą problemy pisz komentarz lub e.mail …
Pozdrawiam sąsiad – chociaż nie znam Twojej lokalizacji … :)

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.